„Trzecie Rzeczy” i moje spotkanie z Kękę

Co sprawiło, że akurat słuchasz tego numeru? Tyle tracków moich było, plus jest tylu raperów – to jeden z pierwszych wersów utworu „Cud”, który znalazł się na najnowszej płycie rapera z Radomia. Właśnie ten cytat pojawił się w mojej głowie, gdy zacząłem przymierzać się do opisania ostatniego spotkania z Kękę. Niedawno światło dzienne ujrzał jego trzeci legalny album, zamykający jednocześnie trylogię „Rzeczy”. Każdą kolejną płytą radomianin skutecznie udowadniał swoją wartość i zjednywał coraz większą grupę odbiorców. Próbowałem odpowiedzieć sobie na powyższe pytanie – „dlaczego go słucham?” i doszedłem do kilku wniosków.

źródło: http://takierzeczy.com/sklep/keke-trzecie-rzeczy/
źródło: http://takierzeczy.com/sklep/keke-trzecie-rzeczy/

W stosunkowo krótkim czasie Kękę stał się, bez cienia wątpliwości, jednym z najbardziej cenionych raperów na polskiej scenie hip-hopowej. Oczywiście w tej muzyce „siedzi” nie od wczoraj, jednak popularność na taką skalę przyszła wraz z pojawieniem się pierwszego „legala”. Dlaczego? Myślę, że przede wszystkim dlatego, iż jest szczery w tym co robi. Jak sam podkreślał w jednym z wywiadów – Robię rap od nastu lat i nie zastanawiam się nad poprawnością językową, jeśli w grę wchodzą emocje. Jest w tym coś, w istocie. Od „Takich”, po „Nowe” ,aż wreszcie „Trzecie Rzeczy”, poznajemy Piotra Siarę nie tylko jako świetnego rapera, ale i człowieka pełnego trosk i problemów. W jego tekstach próżno szukać pouczeń i wskazówek, których wiele w polskim rapie. Właśnie w tym tkwi jego siła.

Nie musi przybierać roli mędrca, aby skłonić nas do zastanowienia nad naszym losem. Swoim przykładem pokazuje, że można wyjść nawet z najciemniejszego tunelu. Z każdym kolejnym albumem dowiadujemy się coraz więcej o życiu artysty, który za pomocą wersów i bitów otwiera przed nami swój momentami niełatwy świat. Właśnie ta prawdziwość bijąca z jego tekstów sprawia, że do utworów Kękiego zwyczajnie chce się wracać.

Kękę był gościem audycji „Soul Muzyka Duszy” w dniu swoich 33. urodzin.

link do audycji: http://www.polskieradio.pl/9/2582/Artykul/1668786,KeKe-w-Trojce-o-Trzecich-rzeczach

Kilka godzin dzieliło nas od premiery jego trzeciej płyty. Nasz gość nie chwalił się jednak ani swoim sukcesem, ani nowym albumem. Podzielił się za to swoją radością – jego synek zrobił prezent urodzinowy tacie i pierwszy raz usiadł. Zacznijmy jednak od początku…

Dziwne, a zarazem bardzo fajne uczucie. Poznać artystę, którego utwory towarzyszą mi od dłuższego czasu. Zastanawiałem się jakim człowiekiem jest Kękę i jakie pytania mu zadać. Jak to zwykle bywa, na wszystkie nie starczyło czasu. Przyjechałem wcześniej do Trójki. Magiczny budynek przy ulicy Myśliwieckiej robi niesamowite wrażenie nocą.  Napis „Trójka – usłyszysz więcej…” mienił się czerwienią, z którą kojarzyła mi się słynna malina informująca o tym, że jest się na antenie. Wszedłem do środka i dostrzegłem w poczekalni naszego gościa. Rozmawiał przez telefon, więc nie chciałem mu przeszkadzać. Do audycji pozostała godzina, mieliśmy więc jednak chwilę czasu, aby zamienić parę słów.

Zacząłem od wszystkiego najlepszego. Kękę uśmiechnął się i zbliżając  do automatu z napojami, dodał żartobliwie: Dziękuję, ale wyjątkowo samotnie i niezbyt imprezowo spędzam te urodziny. Odparłem jedynie, że dwie trójki w życiorysie uczci razem z nami, pod najlepszym adresem radiowym na świecie, oznaczonym także cyfrą „trzy”. Zaczęliśmy rozmawiać. Nie była to zbyt długa rozmowa, gdyż goniły mnie obowiązki. Zdążyłem jednak poznać Kękena nie jako pewnego siebie rapera, a raczej skromnego i bardzo wyważonego w słowach człowieka.

(materiał autora)
Wspólne zdjęcie przed audycją (fot. autora tekstu)

Audycji przysłuchiwałem się w wielkim skupieniu. Zdziwiłem się, że potrafił tak łatwo otworzyć się przed prowadzącym Hirkiem Wroną, a co za tym idzie – przed słuchaczami zgromadzonymi przy odbiornikach radiowych. Nie udawał przed nami kogoś innego. Cieszył się, że jego twórczość została doceniona. Nie zapominał jednak o swojej przeszłości. Raper z Radomia bez zawiłych tłumaczeń przyznał, że jest DDA, sam miał problem z alkoholem i starannie walczy z tym nałogiem. Nie skupiał się jedynie na swojej twórczości i sukcesach. Poruszył również kwestie związane z ciemniejszą stroną rosnącej popularności. Doskonale dał temu wyraz w utworze „Presja”. Nawiązując do wcześniejszych rozważań, uważam, że siła radomianina tkwi właśnie w prostocie i prawdziwości zawartej w jego tekstach.

Kękę jest bardzo inteligentnym człowiekiem, którego zainteresowania historią możemy dostrzec chociażby na pierwszej płycie rozpoczynającej cykl „Rzeczy”. Swoje przemyślenia przekazuje jednak w sposób klarowny. Tak, aby dotrzeć do jak największej liczby słuchaczy, a zarazem (i chyba przede wszystkim), aby nie udawać kogoś kim nie jest. Piotrek nie sili się na wzniosłe porównania, czy patetycznie brzmiące wersy. Nie potrzebuje tego. Nie stara się również nikomu mówić jak ma postępować i nie próbuje rozstrzygać w swoich utworach, co jest dobre, a co złe. Mówi przede wszystkim o sobie. O swoich przeżyciach, trudnych momentach i chwilach zwątpienia. To wszystko sprawia, że jego twórczość jest taka prawdziwa. Swoim przykładem pokazuje, że jeśli się czegoś bardzo chce, to można tego dokonać. Pokazuje jednocześnie, że każdy medal ma dwie strony i żadna droga do sukcesu nie jest wyłącznie usłana różami.

Myślę, że „Trzecie Rzeczy” stanowią podsumowanie drogi, którą raper z Radomia przeszedł by znaleźć się w tym miejscu, w którym jest teraz. Śmiem twierdzić jednak, że płyta ta w żaden sposób nie zamyka żadnego cyklu, a po prostu… otwiera kolejny. Wydaje się, że nie tak mroczny i smutny, jak bywało to dotychczas. Zgodnie ze słowami zawartymi w utworze „Zmysły” z poprzedniej płyty: „Co za mną – nieważne. Przede mną jest tak pięknie w końcu…”. Nie wiem czy to „Cud”, że ludzie chcą słuchać właśnie przekazu Kękena. Jestem za to pewien, że na „Arrivederci” przyjdzie jeszcze czas. I to niezbyt szybko.

Tekst: Kamil Kijanka


Tags: , , , ,

Fatal error: Uncaught Exception: 190: Error validating application. Application has been deleted. (190) thrown in /var/www/vhosts/hirek.pl/subdomains/beta/httpdocs/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273