Michał Urbaniak z Ameryką w tle

O ikonach pisze się i łatwo i trudno. Łatwo, bo informacji na ich temat jest najczęściej sporo, a trudno – bo wyzwaniem jest dodać do tego zbioru coś nowego.

Dla utrwalenia: Michał Urbaniak – symbol wiolinistyki jazzowej w Polsce i na świecie, jeden z pionierów wykorzystywania elektroniki w jazzie, ambasador fuzji muzyki hip-hopowej z jazzem i elementami polskiej ludowości i – żeby zrobiło się nieco mistycznie i legendarnie – jedyny Polak, który grał z Milesem Davisem…

Tym razem zagościł w naszej audycji z okazji winylowej reedycji swoich trzech płyt, pt.:

Atma, Jazz Legends Vol. 1 oraz UrbSymphony.

źródło: http://asfaltshop.pl/product/5238-michal-urbaniak-atma-special-edition-lp/
źródło: http://asfaltshop.pl/product/5238-michal-urbaniak-atma-special-edition-lp/

Audycję zaczęliśmy od Kendricka Lamara – czyli rapem i USA w jednej osobie. Nieprzypadkowo, bo Michał Urbaniak czuje muzykę amerykańską jak mało kto – polirytmia u Lamara przypomina mi początek mojego fusion ­– powiedział.

Pierwszą płytą, którą wydał po podpisaniu kontraktu z wytwórnią Columbia, była Atma. Z powstaniem tego albumu wiązała się chęć sprowadzenia do Stanów zespołu z Polski. Przecież masz tu najlepszych muzyków świata – dziwili się producenci. – Tak, ale żaden z nich nie grał ze mną przez pięć lat – wytłumaczył.

Gatunkowa mozaika w jego utworach, a zwłaszcza dodawanie elementów polskiego folkloru, pojawiły się z czasem. Z początku nazywał siebie jazzowym purystą, później jednak wyczulił słuch na fusion oraz free. W końcu zabrakło mu w muzyce tego elementu twórczej tożsamości, jakim jest własne pochodzenie.

Pewnego razu wyszedłem na Time Square i pomyślałem, że jestem w centrum świata. Każdy przyjeżdża tu z czymś swoim. Ja przyjechałem uczyć się od czarnych mistrzów, ale dlaczego nie otworzę się na to, co przywiozłem ze sobą.

Odbiór Atmy okazał się niebywały. Urbaniak przyznał, że podczas wspólnego koncertowania z Herbiem Hancockiem do tego stopnia kradli pianiście show, że jego ówczesny menager  – David Rubinson – postanowił wyłączyć ich z trasy.

Jazz Legends – hard bop i Horace Silver, czyli wspomnienie młodości

Ten album przyciągnął Urbaniaka do lat jego młodości, w których – jak sam przyznał – był fanatykiem hard-bopu i Horace’a Silvera. – Do tej płyty przygotowywałem się przez 2 lata. Chciałem zrobić porządną hardbopową  płytę na skrzypce. Byłem wtedy zaprzyjaźniony z Busterem Wiliamsem, zresztą do dzisiaj jestem. Uważam,  że ma najdłuższą nutę na basie i najciekawszy timing jaki istnieje.

To właśnie Williams namówił Urbaniaka do zaangażowania Kenny’ego Barrona. Wyjątkowe jest spostrzeżenie o muzycznej konsekwencji pianisty – doszedłem do wniosku, że ten człowiek codziennie gra w klubie i każdego dnia, gdy grają ten sam utwór, on ciągnie solówkę z wczoraj – gra następny chorus, cały czas kontynuuje – powiedział nasz Artysta. Do współpracy przy płycie udało mu się również zaprosić Roya Haynesa.

źródło: http://asfaltshop.pl/product/5237-michal-urbaniak-jazz-legends-vol-1-lp/
źródło: http://asfaltshop.pl/product/5237-michal-urbaniak-jazz-legends-vol-1-lp/

W całej rozmowie, przeplatanej utworami artysty, nie mogło zabraknąć wyjaśnienia co tak naprawdę przywiodło Michała Urbaniaka do Nowego Jorku. Opowiedział, co znaczy dla niego „czucie bluesa” oraz wspomniał o nastoletnich wówczas muzykach – a dzisiaj już ikonach  – takich jak Marcus Miller, Bernard Wright czy Kenny Kirkland.

Całości wywiadu można posłuchać na: http://www.polskieradio.pl/9/2582/Artykul/1584458,Michal-Urbaniak-o-jazzowych-perelkach

 

UrbSymphony w Filharmonii Narodowej w Warszawie

Wiadomość o reedycji UrbSymphony zachęciła mnie do internetowych poszukiwań, które okazały się bogate w muzyczne znaleziska. Największym z nich było nagranie koncertu Michała Urbaniaka z Orkiestrą Filharmonii Narodowej pod batutą Jerzego Maksymiuka. Co teraz ważniejsze – jest on w całości dostępny w internecie. Trochę się ekscytuję, ale myślę, że jest czym – dobrej jakości rejestracje koncertów, z uwzględnieniem wielu montażowych i operatorskich sztuczek, nie są u nas jeszcze najczęstszą praktyką. To na szczęście się zmienia – czego poniższe nagranie jest świetnym przykładem.

źródło: http://asfaltshop.pl/product/5236-michal-urbaniak-urb-symphony-special-edition-2lp/
źródło: http://asfaltshop.pl/product/5236-michal-urbaniak-urb-symphony-special-edition-2lp/

Wyjątkowa jest sama historia koncertu UrbSymphony. Poniższy zapis z Warszawy nie był pionierski. Pierwszy koncert łączący orkiestrę symfoniczną z sekcją jazzową i – przede wszystkich – z rapem odbył się już w 1995 roku w Częstochowie. Podobnież był on pierwszy nie tylko w Częstochowie, nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

Jeszcze w audycji Michał Urbaniak wspominał o tym, ile napięcia wiązało się z samym przygotowaniem. Wyobraźmy sobie całą orkiestrę symfoniczną postawioną przed koniecznością synkopowania, komputer Urbaniaka wielkości małej fabryki oraz czarnoskórego rapera mówiącego setki słów do rytmu… i to jeszcze po angielsku.

Pół żartem, pół serio – bo sam koncert, jak i jego odbiór, okazał się wielkim sukcesem. Podobnie było w Warszawie. Patrząc na ujęcia audytorium – jeszcze nigdy nie widziałam w Filharmonii tylu uśmiechów, tylu bujających się bioder, tylu klaszczących dłoni.

Co do samej muzyki, warszawski koncert można podzielić na połowę. Pierwsza bardziej klasyczna, druga jazzująca. Tych, którym potrzeba natychmiastowych energetycznych wrażeń – zachęcam do słuchania od około 45:00. Tych jednak, którym muzyka odkrywa ich refleksyjną naturę – polecam od początku.

Mnie podoba się wszystko. Od pierwszych dźwięków, przy których tworzy się w głowie cała niemal historia amerykańskiego kina – od bajkowości, przez melodramat, sensację i thriller. Muzykę orkiestrową zawsze kojarzyłam z opowiadaniem historii, a pojawianie się nowych instrumentów – z postaciami i różnymi wątkami. Jeśli dochodzą do tego aranżacje wyjęte spod jazzowego pióra – na nudę w fabule nie mogę narzekać. Czy to farsa, czy to dramat, czy to pościg, czy to gniew – wyobraźnia jedna wie.

Tak było i tym razem.

Tekst: Martyna Milewska


Tags: , , , , ,

Fatal error: Uncaught Exception: 190: Error validating application. Application has been deleted. (190) thrown in /var/www/vhosts/hirek.pl/subdomains/beta/httpdocs/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273